Nasi przyjaciele

Narodziny

Najważniejsza jest wolna, podjęta bez przymusu, decyzja: chcę mieć dziecko. Jestem gotowa być odpowiedzialną za innego człowieka. Jedynie wtedy przyszła matka może zadbać o właściwy przebieg ciąży i o jakość porodu.

Okres ciąży to już bardzo ważny czas. Dla kobiety powinien to być czas szczególny, harmonijny łagodny, dobrze jest gdy doświadcza się wówczas najlepszych stron życia.

Należy wówczas już porozumiewać się z dzieckiem, dotykać je przez skórę brzucha matki, od początku tworzyć z dzieckiem bliską i ciepłą więź.

Choć poród jest najtrudniejszym wydarzeniem w całym życiu człowieka, narodziny są cudem. Odcięcie pępowiny zmusza do podjęcia samodzielnych funkcji życiowych, takich jak: oddychanie, utlenowanie krwi, utrzymanie ciepłoty czy przyswajanie pokarmu. Również dla matki jest ogromnym wysiłkiem fizycznym, często związanym z bólem i różnymi lękami. Dlatego coraz więcej kobiet decyduje się na tzw. porody rodzinne, aby ten ciężki czas przeżyć w towarzystwie męża lub innej bliskiej osoby. Pozwala to na zachowanie komfortu psychicznego, przy pełni zabezpieczenia, które gwarantuje szpital w razie nieprzewidzianych komplikacji. Poród jest wyjątkowym wydarzeniem dla kobiety, a także dla jej rodzącego się dziecka, zarówno pod względem fizjologii, jak i przeżyć emocjonalnych. Dobrze, aby miała świadomość, że to ona jest autorką porodu, w którym właśnie uczestniczy. Musi mieć pewność, że potrafi urodzić swoje dziecko. Warto więc na czas porodu pozbyć się lęku i niepewności, myśląc o porodzie jako najważniejszym zadaniu w tym momencie. Aby to osiągnąć, ważne jest odpowiednie przygotowanie do tego wydarzenia. Dla dobrego porodu ogromne znaczenie ma miejsce narodzenia dziecka. Powinno być ono dla kobiety bezpieczne i przyjazne. Są do wyboru różne możliwości - poród w szpitalu, w prywatnej klinice położniczej lub poród w domu. Jeżeli zdecyduje się na poród w szpitalu, warto wybrać taki, w którym respektowane są zasady porodu naturalnego.

Oto pełna wersja Dekalogu "Rodzenia po Ludzku", przygotowanego przez Fundację Rodzić po Ludzku.

  • Kobieta rodząca ma prawo do opieki życzliwej, serdecznej oraz do szacunku ze strony personelu. Ma też prawo do pełnej informacji.
    Personel nie może traktować rodzącej niegrzecznie, lekceważąco, bezosobowo. Powinien ją wspierać emocjonalnie. Kobieta ma prawo do pełnej i zrozumiałej dla siebie informacji o postępach porodu, podawanych środkach, zabiegach i ich skutkach, a także o zdrowiu dziecka i ewentualnym jego leczeniu.
  • Kobieta ma prawo wyboru miejsca urodzenia dziecka.
    Kobieta może - zgodnie z prawem - wybrać dowolny szpital (nie tylko w swoim województwie), a także rodzić w izbie porodowej i w domu. Szpitale powinny tak zorganizować pracę, by nie narazić na odmowę przyjęcia żadnej kobiety, chyba, że wyczerpane zostały wszystkie rezerwy. Wtedy szpital powinien zatroszczyć się o to, by kobieta trafiła tam, gdzie warunki są jak najbardziej zbliżone do oczekiwanych przez nią.
  • Przyszli rodzice powinni mieć możliwość przygotowania się do porodu w szkołach rodzenia. Każda rodząca powinna mieć możliwie dogodny dostęp do szkół prowadzonych przez szpitale, przychodnie i inne placówki. Jeżeli najbliższa szkoła jest zbyt odległa, to wszelkich wyjaśnień lub instruktażu musi udzielić lekarz czy położna prowadzący ciążę.
  • To nie szpital lecz kobieta decyduje, jak urodzi swoje dziecko.
    Kobieta ma prawo do swobodnego poruszania się w pierwszej fazie porodu. Sama też powinna wybierać najdogodniejszą dla siebie pozycję do parcia.
  • Kobieta ma wpływ na środki i zabiegi stosowane podczas porodu.
    Kobieta może nie zgodzić się na rutynowe zabiegi stosowane przez szpital: lewatywę, golenie wzgórka łonowego, indukowanie porodu, przebicie pęcherza płodowego, cięcie krocza czy znieczulenie. Każda rodząca powinna być traktowana indywidualnie, a zabiegi winny być wykonywane tylko, gdy są wskazania medyczne.
  • Poród jest wydarzeniem intymnym
    Rodząca ma prawo domagać się, aby wszystkie badania i zabiegi odbywały się w miejscu odosobnionym. Może również nie zgodzić się na obecność osób postronnych, w tym słuchaczek szkoły położnych i studentów medycyny.
  • Poród to wydarzenie rodzinne. Kobieta ma prawo do tego, by towarzyszył jej ktoś bliski. Może to być mąż lub partner życiowy, matka, siostra, czy ktoś inny, kto będzie mógł rodzącą wspierać i z kim będzie się czuła bezpiecznie.
  • Od pierwszych chwil po porodzie zdrowy noworodek powinien przebywać z matką.
    Dziecko ma prawo do najbardziej wartościowego pokarmu czyli mleka matki. Karmienie piersią należy rozpocząć natychmiast po porodzie. W oddziale położniczym matka powinna mieć możliwość przebywania bez ograniczeń z dzieckiem. Należy dążyć do organizowania systemu rooming-in czyli sal dla matek z dziećmi. Personel powinien uczyć matkę karmienia piersią i wspierać ją, by przebiegało ono bez zakłóceń.
  • Szpital nie powinien, bez uzasadnionego powodu, zabraniać lub utrudniać matce i dziecku kontakt z rodziną. Szpital może tylko zachęcać do odwiedzania matki w godzinach dogodnych dla organizacji życia szpitalnego, nie może bliskim zakazać odwiedzenia matki czy dziecka. Chyba, że są istotne wskazania medyczne lub epidemiologiczne.
  • "Rodzenie po ludzku" powinno być dostępne każdej kobiecie. Powinno być objęte ubezpieczeniem. Państwo powinno zapewnić dostępny dla wszystkich opisany wyżej standard rodzenia w szpitalach. Ten postulat nie wyklucza minimalnych opłat za dodatkowe koszty poniesione przez szpital, np. za jednorazowy fartuch dla osoby, która towarzyszy rodzącej. Większe opłaty mogą być pobierane tylko za świadczenia luksusowe, np. elegancko wyposażone sale, świadczenia hotelowe dla osoby towarzyszącej itp.

Dla dobrego samopoczucia kobiety ważna jest umiejętność rozpoznawania sygnałów wydawanych przez własne ciało, umiejętność relaksacji a także stosowanie takiego sposobu oddychania, które przyniesie ulgę. Istotną sprawą jest również możliwość swobodnego poruszania się podczas pierwszego okresu porodu i przyjmowanie pozycji niosących ulgę podczas skurczu. Zanim nastąpią u rodzącej oznaki zmęczenia i załamania, warto skorzystać z możliwości wejścia do wody. Dzięki temu mięśnie się rozluźnią, odczucie bólu zmniejszy się, a szyjka macicy szybciej osiągnie stan całkowitego rozwarcia. Jeżeli współpraca z siłami natury będzie owocna, dziecko wydostanie się z macicy w sposób możliwie łagodny, a w kobiecie pozostanie świadomość dobrze wykonanego zadania. Warto zapewnić sobie rodzinny charakter wydarzeń porodowych. Najlepiej, gdyby narodziny dziecka odbyły się w towarzystwie bliskiej osoby, dającej kobiecie wsparcie w tych trudnych momentach. Warto także zadbać o wystrój otoczenia, co może zapewnić specjalnie przygotowany pokój do porodu. Dopełnieniem naturalnej atmosfery porodu jest dyskrecja i cisza podczas narodzin dziecka, kontakt dziecka z ciałem matki bezpośrednio po urodzeniu, a także możliwość przecięcia pępowiny przez osobę towarzyszącą jej podczas porodu.

Poród jest niezwykłym i bardzo specyficznym procesem. Cała akcja porodowa prowadzi do jednego celu - narodzenia dziecka. Zanim jednak to nastąpi, dziecko musi przedostać się przez kanał rodny, w czym pomagają mu skurcze macicy. Skurcze te są specyficzne - przebiegają bez woli i zgody kobiety rodzącej oraz pozostają poza jakąkolwiek kontrolą. W związku z ciężką pracą macicy, warto skupić swoją uwagę na rozluźnianiu pozostałych mięśni, których działanie można świadomie kontrolować. Dzięki temu można wpłynąć na zmniejszenie lęku oraz stresu, związanego z samym porodem. Inaczej mówiąc - zredukowanie napięcia mięśni ma znaczący wpływ na złagodzenie przebiegu porodu i zminimalizowanie nieprzyjemnych doznań. Poza tym relaks podczas porodu daje możliwość maksymalnego zaangażowania koniecznych mięśni, przy równoczesnym zmniejszeniu napięcia mięśni, których praca jest niewskazana. Dzięki temu kobieta odczuwa mniejsze zmęczenie i mniejszą bolesność mięśni. Nabierze więcej sił i przygotuje swój organizm do najważniejszego - do okresu parcia. Poza tym, odprężenie i relaks wpływają zazwyczaj na poprawę samopoczucia, dodając wiary we własne siły. Jest to niezwykle ważne podczas porodu. Warto również pamiętać, że relaks ciała, ma ogromne znaczenie dla rodzącego się dziecka. Jeśli mięśnie kobiety będą rozluźnione, jej dziecko otrzyma większą ilość glukozy, rodząc się w lepszej kondycji.

Dobry relaks zależy przede wszystkim od indywidualnych preferencji i od własnych sposobów na dobre samopoczucie.

Zawsze należy pamiętać o wygodnej pozycji do relaksu - siedzącej, leżącej lub stojącej. Warto również zastanowić się, jakie sprzęty czy meble mogą okazać się pomocne. Ponieważ akcja porodowa może trwać kilka godzin, warto zmieniać swoje pozycje i znaleźć kilka z nich, które przyniosą ulgę. Być może dobrym sposobem dla ciebie okaże się wsłuchanie się w rytm kojącej muzyki, przy której kobieta relaksowała się jeszcze podczas ciąży? Wiele kobiet uważa, że najlepszym sposobem na relaks porodowy jest odpowiednie oddychanie, przynoszące ogromną ulgę. Niektóre z kobiet bardzo miło wspominają rozluźnianie mocno napiętych fragmentów ciała, poprzez przyłożenie do nich ciepłego okładu. Jeśli w czasie porodu będzie towarzyszył jej mąż lub inna bliska osoba, być może zechce skorzystać z relaksującego masażu lub spróbuje zrelaksować się pod wpływem zwykłego dotyku (gdy ręka jest przykładana do napiętego miejsca). Czasami kobiety stosują inną technikę relaksacyjną, zwaną wizualizacją, polegającą na wyobrażeniu sobie przyjemnego wydarzenia, które wkrótce nastąpi. Bardzo pomocne okazuje się w tym momencie myślenie o swoim rodzącym się dziecku.

Wiele kobiet wybiera wygodną formę relaksacji, która polega na skupianiu świadomości na poszczególnych grupach mięśni. Poszczególne mięśnie, które podlegają naszej koncentracji - rozluźniają się. W przypadku problemów z takim odprężeniem, można najpierw napiąć poszczególne mięśnie i dopiero wtedy próbować je rozluźnić.

Wszystkie z opisanych sposobów relaksacji są tylko przykładami, które należy zastosować indywidualnie. Idealnie by było, gdyby kobieta mogła wykonywać ćwiczenia relaksacyjne jeszcze w czasie ciąży, aby nabrać wprawy i ocenić, jaki sposób odprężenia jest dla ciebie najlepszy.

Wiele kobiet po prostu nie wyobraża sobie porodu bez partnera: skoro się zdecydowali na dziecko - wspólnie muszą je powitać na świecie. Zresztą kobiecie przy porodzie wcale nie musi towarzyszyć ojciec dziecka - może to być przyszła babcia, przyjaciółka, siostra, sąsiadka. Powinna to być osoba, która swoją obecnością pozytywnie wpływa na rodzącą. Wraz z przyszłą mamą powinna również uczestniczyć w zajęciach szkoły rodzenia. Poród rodzinny odbywa się w szpitalu, co wydaje się być idealnym rozwiązaniem: kobieta czuje się pewniej, bo ma przy boku bliską osobę, a wraz z dzieckiem cały czas znajdują się pod fachową opieką lekarską. Poród rodzinny może też być porodem "wodnym". Pokoje do porodów rodzinnych są to małe salki z prysznicem lub wanną. Często urządzone są jak zwykłe pokoje mieszkalne - kanapa, telewizor, kwiaty. Czasami znajdują się tam - zamiast czy obok zwykłych łóżek - krzesła porodowe, umożliwiające kobiecie rodzenie w pozycji pionowej, ułatwiającej parcie. Pokoiki dają poczucie intymności, stwarzają domową atmosferę, która korzystnie wpływa zarówno na mamę, jak i dziecko.

Poród rodzinny to poród aktywny. Kobieta chodzi, przyjmuje dowolną pozycję parcia, korzysta ze sprzętów pozwalających jej "walczyć" z bólem i przyspieszających akcję porodową: drabinki (ułatwiające kobiecie utrzymanie pionowej pozycji, co znacznie przyspiesza poród), worki sako (pozwalające kobiecie przyjąć dowolną pozycję podczas skurczów), gumowe piłki (ułatwiają dziecku opuszczenie się w dół kanału rodnego, gdyż siedząc na niej kobieta może kołysać biodrami, rozluźniając w ten sposób mięśnie). Również podczas porodu rodzinnego kobieta może poprosić o podanie jej znieczulenia, aby zmniejszyć ból porodowy.

Osoba asystująca jest bardzo ważnym pomocnikiem. Opiekuje się przyszłą mamą, dodaje otuchy, czule przemawia, masuje plecy, liczy skurcze, prowadzi do wanny (ciepła woda odpręża, rozluźnia mięśnie, przyspiesza akcję porodową), ociera pot, zwilża usta. Po prostu pomaga rodzącej w jak najlepszy sposób. W każdej chwili może również wezwać personel, gdy cokolwiek wyda się niepokoją.
Pierwsza faza porodu odbywa się pod dyskretną opieką położnych. Co pewien czas zagląda też lekarz. Dopiero w drugiej fazie porodu położna nie opuszcza już pokoju i to ona przyjmuje poród.

Rodzenie w asyście męża pogłębia związek, zbliża małżonków do siebie, umacnia łączące ich uczucie. Nie warto jednak zmuszać partnera do uczestnictwa w porodzie, jeśli on sam tak nie zdecyduje. Prawdopodobnie nic to nie pomoże. Jeżeli jednak tatuś marzy o tym, aby przeciąć pępowinę - poród rodzinny będzie dla nich na pewno niezapomnianym przeżyciem.

Noworodek natychmiast po urodzeniu, jeszcze przed przecięciem pępowiny, jest układany na brzuchu matki. Ten symboliczny akt bliskości ma znaczenie dla nich obojga. Dla matki aby mogła nareszcie objąć, przytulić i pogłaska swoje dzieciątko, które nosiła 9 miesięcy, do którego nieraz przemawiała, którego ruchy towarzyszyły jej od dawna. Dla dziecka zaś, jest to złagodzenie stresu, którego doznaje wydostając się z trudem z ciepłego, przytulnego, ciemnego wnętrza błon owodniowych do zewnętrznego, hałaśliwego, zimniejszego, jasno oświetlonego otoczenia, które zapewne je przeraża. Daje temu wyraz poprzez głośny, przenikliwy krzyk, który towarzyszy pierwszemu oddechowi. Powoduje on gwałtowne rozprężanie płuc, które rozpoczynają samodzielną wymianę gazową konieczną dla dalszego życia. Ale dziecko wcale nie musi krzyczeć po porodzie! Urodzone w sprzyjających okolicznościach i gdy pępowina nie jest przecinana zbyt szybko, maleństwo wślizguje się do naszego świata lekko oszołomione, ale na pewno nie przerażone. Dziecko również jest bardzo zmęczone i także odczuwało ból w czasie przechodzenia przez wąski kanał rodny- zaś teraz czuje się zagubione, marznie i jest golusieńkie.

Pierwsze spotkanie

Zaraz po urodzeniu maluch zostaje położony na brzuchu mamy, którego mięśnie i skóra tworzą przytulne gniazdko. Dzieciątko grzeje się jej ciepłem, słyszy dobrze znane mu z macicy bicie jej serca i uspokaja się. Przez tętniącą ciągle pępowinę dociera do niego tlen, może więc powoli nabrać po raz pierwszy powietrza do płuc. To ważne, żeby jego pierwsze doznania nie były traumatyczne. I tak czeka je wiele zaskakujących wrażeń: światło jest znacznie jaśniejsze niż poświata w macicy, dźwięki wyraźniejsze, a przestrzeń wokół niczym nieograniczona. Jego skóra (znacznie bardziej wrażliwa niż nasza) nie zna dotyku rąk ani pieluszek. Wszystko bardzo różni się od rzeczywistości, do której przywykło, i może budzić niepokój, a przecież poczucie bezpieczeństwa jest najważniejszą potrzebą każdego z nas. Dziś wiemy, że pierwsze doświadczenia noworodka są tak ważne, że nawet z biegiem czasu zepchnięte w podświadomość, mają wpływ na jego dalsze życie. Maluszek zostawiony na brzuchu mamy sam podjąłby próbę dotarcia do piersi - taki jest przecież instynkt wszystkich ssaków - można mu jednak pomóc, delikatnie przesuwając go do góry. Większość dzieci najpierw tylko leży koło sutka, lekko się poruszając, jakby poznając swoje możliwości w nowym otoczeniu.

Kiedy po porodzie kobieta widzi, słyszy dziecko i może je dotykać, w jej organizmie wydzielają się duże ilości hormonów, które ułatwiają jej podjęcie roli matki. Fala endorfiny powoduje, że w niemal cudowny sposób, znika ból i zmęczenie (czasem, po wyjątkowo męczącym porodzie, trzeba poczekać na ten efekt kilkanaście minut), a na ich miejsce pojawia się euforia i poczucie spełnienia. Dzieje się tak jednak tylko wtedy, gdy zostanie zachowany kontakt z dzieckiem. Endorfina, pod wpływem obecności mamy, wydziela się także u malucha. Teraz, blisko mamy jest mu dobrze, uspokaja się. Jest jeszcze pokryty cienką warstwą tłustej substancji – mazią płodową. To powłoka tłuszczowa, wytworzona w ostatnich tygodniach ciąży i pokrywająca ciało noworodka, odgrywa rolę smaru zmniejszającego tarcie i ułatwia przesunięcie się przez kanał rodny. Dodatkowym jej zadaniem jest ochrona bardzo delikatnej skóry dziecka przed zakażeniami, urazami, a zaraz po porodzie przed utratą ciepła.

Po krótkiej chwili wspólnego szczęścia dziecko zostaję zabrane do tzw. kącika noworodka. Jest tam badane, ważone, mierzone i ubierane. Niedługo znowu spotka się z mamą. Do oceny stanu noworodka bezpośrednio po urodzeniu służy tzw. skala Apgar. Ocenianych jest pięć parametrów: zabarwienie skóry, napięcie mięśniowe, częstość tętna i oddechów oraz obecność i jakość odruchów noworodkowych. Za każdy z tych parametrów dziecko może dostać 2 punkty, czyli maksymalna ich liczba to 10 w skali Apgar.

Kiedy już kobieta zostanie opatrzona a dziecko zmierzone, zważone, obmyte i ubrane, jeszcze przez 2 godziny tzw. wczesnego połogu pozostanie wraz z dzieckiem pod obserwacją położnych na sali poporodowej. Będą one co jakiś czas sprawdzały jej samopoczucie i to, jak obkurcza się macica. W tym celu delikatnie chwyta się macicę przez powłoki brzuszne, żeby ocenić jej twardość, jednocześnie obserwując krwawienie z dróg rodnych.

Kobieta właśnie wydała na świat swoje dziecko. Musi odpocząć - przed nią trudna i wspaniała przygoda - macierzyństwo.

Karmienie

Początki rozwoju więzi uczuciowej matki z dzieckiem można często umieścić jeszcze przed poczęciem dziecka. Szereg wydarzeń począwszy od świadomej decyzji poczęcia wiąże matkę uczuciowo z dzieckiem, ale tworzenie tej więzi nabiera impetu z momentem narodzin dzięki większym możliwościom fizycznego kontaktu z dzieckiem po urodzeniu. Potrzeba kontaktu emocjonalnego u dziecka jest spełniana od urodzenia przez opiekuńcze zachowanie matki (karmienie, pielęgnacja, pieszczoty, kołysanie), zawsze związane z silnym pobudzaniem narządów zmysłów dziecka. Warunkiem tworzenia więzi uczuciowej jest bliskość fizyczna obojga partnerów, którą w świecie zwierzęcym gwarantują tzw. wrodzone wzorce opiekuńczego zachowania się matki i wrodzone wzorce zachowania się potomstwa od momentu urodzenia. W swobodnych warunkach już w kilka minut po urodzeniu dziecka matka przystawia je do piersi.

Dziecko otrzymuje od matki jej niezastąpione mleko, bliski kontakt fizyczny i ciepło. Karmienie pobudza wszystkie zmysły niemowlęcia i w znaczący sposób wpływa na rozwój psychiczny. Spełnienie potrzeb fizycznych daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. Z kolei, ssanie piersi przez dziecko jest źródłem wielu bodźców zmysłowych dla matki, które mogą być, i zwykle są, odbierane przez matkę jako przyjemne. Ponadto, reakcje dziecka podczas i po karmieniu dają matce zadowolenie i zapewniają o spełnionym obowiązku macierzyńskim, co potencjalnie wzmacnia jej pozycję w roli matki, żony i kobiety. Z kolei, macierzyńskie zachowanie się matki podczas karmienia wzmaga intensywność ssania przez dziecko. Karmienie piersią jako system wzajemnego oddziaływania i wzajemnych korzyści byłoby jednak nietrwałe, gdyby nie zaspokojało także potrzeby przywiązania emocjonalnego. Potrzeba kontaktu emocjonalnego i związków uczuciowych jest wrodzona, a ciągłe zaspokajanie tej potrzeby gwarantuje jednoczesne spełnienie fizycznych życiowych potrzeb dziecka i matki. Utworzona więź uczuciowa pomiędzy matką i dzieckiem zapewnia, że dziecko będzie pod odpowiednią opieką aż do czasu, gdy będzie mogło samo zadbać o swoje potrzeby.

Poprzez karmienie piersią utrwala się też i nasila przywiązanie dziecka do matki. Dziecko karmione piersią spędza przeciętnie 3 godziny dziennie przy piersi. W naszych warunkach kulturowych jest to długo, jeśli porównać z krótkim fizycznym kontaktem matki i dziecka podczas karmień butelką. Należy sądzić, że jest to istotna różnica, zwłaszcza, że w innych społeczeństwach niemowlę jest razem z matką przez cały czas, nie tylko w okresie karmień. Ssanie piersi i czynności pielęgnacyjne matki są źródłem emocji dodatnich u niemowlęcia i wygaszają emocje ujemne. U niemowlęcia wytwarza się wobec tego system nastawień na otrzymywanie tego rodzaju korzyści. Nastawienia te dotyczą tego, co dziecko miałoby otrzymać (możliwość ssania piersi i mleko matki) i od kogo. Przejawem tych nastawień jest dążenie do bliskiego kontaktu z matką.

Karmienie piersią, będąc dla matki źródłem rozmaitych wrażeń oraz przeżyć emocjonalnych i intelektualnych, wyzwala przejawy uczuciowego zachowania się, czyli tworzy więź uczuciową z dzieckiem. Z kolei więź uczuciowa poprzez naturalne dążenie do bliskiego kontaktu fizycznego sprzyja częstym karmieniom przez dłuższy czas. Takie wzajemne wzmacnianie więzi uczuciowej matka - dziecko i karmienia piersią jest bardzo korzystne. Dla optymalnego rozwoju obu procesów, tworzenia więzi uczuciowej i karmienia piersią, wskazane jest zapewnienie odpowiednich warunków środowiskowych. Brak takich warunków może powodować, że więź uczuciowa musi się tworzyć "większym kosztem" w okresie późniejszym (lub też nie rozwinie się odpowiednio), a karmienie piersią napotyka na różne przeszkody, które trzeba pokonywać z większym wysiłkiem (lub też, których się nie pokona). Oznacza to, że w interesie dziecka, matki i społeczeństwa leży zapewnienie optymalnych warunków dla rozwoju więzi uczuciowej matki i dziecka od chwili poczęcia, co z kolei powinno pozytywnie wpływać na powszechność i czas trwania karmienia piersią. W rzeczywistości, spadek częstości i czasu trwania karmienia piersią postępował za upowszechnieniem medycznych zaleceń ograniczających czas fizycznego kontaktu matki i dziecka (poród w szpitalu, rutynowe oddzielenie noworodka od matki, sztywny system karmień). Obecnie równolegle z wprowadzaniem w życie zaleceń mających na celu rozszerzenie kontaktu matki i noworodka ( psychofizyczne przygotowanie matki do porodu, dłuższy pierwszy kontakt po porodzie, zasada "matka razem z dzieckiem od urodzenia", karmienie piersią bez ograniczeń) postępuje wzrost częstości i czasu trwania karmienia piersią.

Eksperymentalne badania także wykazują pozytywny wpływ różnych działań w opiece okołoporodowej, które mają na celu zwiększenie bliskiego fizycznego kontaktu matki i dziecka, na powodzenie karmienia piersią. Wczesne przystawienie do piersi, wkrótce po urodzeniu, wiąże się z większą częstością i dłuższym okresem karmienia piersią. Korzystny efekt jest jeszcze bardziej widoczny, gdy noworodek nie zostaje oddzielony od matki po urodzeniu. Zasada "rooming-in" może także wywierać korzystny wpływ na czas trwania karmienia piersią. Nie bez znaczenia w opiece okołoporodowej jest postawa personelu medycznego, zachęcająca do bliskiego fizycznego kontaktu z dzieckiem i karmienia piersią. Znając zależności więzi uczuciowej i karmienia piersią personel medyczny powinien dbać o odpowiednie warunki dla rozwoju więzi uczuciowej.

Rodzaj karmienia niemowlęcia - naturalny lub sztuczny - niewątpliwie może wpłynąć na jakość więzi uczuciowej matki i dziecka. Wynika to z tego, że zachowanie się matki i dziecka podczas samego karmienia i między karmieniami różni się zasadniczo w zależności od sposobu karmienia (piersią lub butelką) i rodzaju otrzymywanego pokarmu (mleka kobiecego lub mieszanki mlecznej). Karmienie naturalne i karmienie sztuczne w różny sposób mogą zaspokajać potrzeby niemowlęcia i dostarczać dziecku i matce różnych bodźców zmysłowych. W rezultacie rodzaj karmienia wydaje się być najważniejszym czynnikiem kształtującym osobowość niemowlęcia, tak jak ilość i skład pokarmu są najważniejszymi czynnikami determinującymi rozwój fizyczny niemowlęcia. Istotny jest jednak także sam styl karmienia, który może być różny zarówno podczas karmienia piersią jak i butelką.

Już w pierwszych dniach życia można dostrzec różnice w zachowaniu się noworodków karmionych piersią i noworodków karmionych sztucznie. Noworodki karmione piersią ssą pierś dłużej niż karmione sztucznie ssą smoczek butelki, są także bardziej aktywne ruchowo i początkowo więcej płaczą. Od pierwszych chwil życia ich interakcja z matką jest bogatsza we wrażenia zmysłowe. Karmienie piersią starszego niemowlęcia jest jeszcze bogatszym systemem wzajemnych oddziaływań. Intensywniejszy jest wtedy wzajemny kontakt wzrokowy, dziecko samo przystawia się do piersi, chwyta brodawkę pomagając sobie często rączką. Niemowlęta karmione piersią bez ograniczeń rozwijają się zwykle w dużej zależności od matki i wymagają jej stałego towarzystwa, co w późniejszym okresie sprzyja tworzeniu więzi społecznych. Doświadczenie macierzyńskie, jakim jest karmienie piersią, niewątpliwie też kształtuje osobowość matki i wpływa na jej późniejszy stosunek uczuciowy do karmionego dziecka. W przypadku karmienia piersią matka poświęca niemowlęciu więcej czasu i uwagi, niż karmiąc sztucznie.

Karmienie piersią tworzy inną jakość więzi uczuciowej matki i dziecka i że bardziej sprzyja jej optymalnemu rozwojowi, niż karmienie sztuczne. Nie można jednak przyjąć, iż dzieci karmione piersią są bardziej przywiązane do matki i bardziej kochane. Sposób karmienia jest bowiem tylko jednym z wielu czynników kształtujących więź uczuciową matki i dziecka, a wpływu poszczególnych czynników nie da się wyraźnie wyodrębnić w wypadku indywidualnej pary matki i dziecka. Trudno jest także ściśle ocenić siłę przywiązania uczuciowego matki i dziecka, gdyż brak jest ilościowych kryteriów więzi uczuciowej. Pewnych danych o jakości więzi uczuciowej indywidualnej pary matki i dziecka może jednak dostarczyć obserwacja ich zachowania podczas interakcji. Ocenia się wtedy szybkość i sposób reakcji matki na płacz niemowlęcia, zachowanie matki podczas karmienia, jej "rozmowę" z dzieckiem, pobudzanie ruchowe, gesty, uśmiechy, itd., a ze strony dziecka - reakcje na odejście i przyjście matki, wodzenie wzrokiem za matką, uśmiechy, itd. Ostrożna ocena jakości więzi uczuciowej matki i dziecka może być przydatna przy rozwiązywaniu problemów związanych z karmieniem niemowlęcia.

Noworodek

Ujrzenie po raz pierwszy swojego nowonarodzonego dziecka jest wielkim przeżyciem. Mały człowiek, z którym kontakt odbywał się do tej pory jedynie przez ściany brzucha, pojawił się "na tym świecie". Jak wygląda noworodek? Oczywiście każde dziecko wygląda trochę inaczej. Bo też człowiek, który się urodził, ma za sobą niełatwe przeżycia przeciskania się przez kanał rodny. Jego skóra jest jeszcze pokryta mazią płodową. Gdzieniegdzie mogą być na niej widoczne wybroczyny (znikną samoistnie w ciągu najbliższych tygodni życia dziecka) oraz ślady krwi. Oczy mogą być nieco opuchnięte. Kształt głowy zazwyczaj jest nieco wydłużony - to efekt przechodzenia przez kanał rodny, czaszka dziecka jest jeszcze elastyczna, szwy czaszkowe zarastają długo po narodzinach (ostatecznie dopiero w drugim roku życia). Na skórze głowy, w miejscu, które rodziło się jako pierwsze, widoczne jest często tzw. przedgłowie - obrzmienie skóry głowy. Również po nim wkrótce nie będzie śladu, choć na pierwszy rzut oka wydawać się może nieładne, a nawet groźne. Skóra dziecka bezpośrednio po urodzeniu może być nieco sina - zwłaszcza wokół ust, na rączkach oraz nóżkach. Jest to efekt nie do końca zamkniętych miejsc mieszania się krwi tętniczej i żylnej, co w czasie ciąży było stanem fizjologicznym. Na nosku oraz w okolicach ust widać białawe grudki - zaskórniki, które również same znikną w najbliższych dniach.

Noworodek jest bardzo wrażliwy na zmiany temperatury. W okresie życia łonowego była ona stała. Po narodzinach przed utratą ciepła chroni go tkanka tłuszczowa, która pełni rolę izolatora cieplnego. Noworodka należy chronić zarówno przed oziębieniem, jak i przegrzaniem, gdyż jego termoregulacja jeszcze nie jest w pełni dojrzała. Pozostałością po łączności z mamą jest kikut pępowiny. Szybko staje się ciemny i pomarszczony, a niepotrzebna tkanka odpadnie w najbliższych dniach.

Oczy są na razie zamknięte niemal przez cały czas. Noworodek nie wydziela jeszcze łez - ta zdolność pojawi się około 2. miesiąca życia. Po porodzie na twardówkach lub spojówkach mogą być obecne wybroczynki. Dziecko od urodzenia widzi, choć nie tak jak dorosły. Reaguje na źródło światła. Jeżeli jest ono silne, stanowi dla dziecka przykre doznanie - przyzwyczajone jest przecież do przebywania w zacisznym półmroku. Siatkówka oraz mózgowa kora wzrokowa nie są jeszcze w pełni dojrzałe, więc dziecko widzi nieostro. Najlepiej rozpoznaje wzrokiem obiekt położony w odległości ok. 25-30 cm od niego - w takiej odległości znajduje się twarz pochylającej się nad nim mamy. A zatem pierwszym obiektem, który człowiek uczy się obserwować, jest twarz kochanej osoby.

Dziecko słyszy już od 4. miesiąca życia wewnątrzmacicznego. Jednak w tym czasie dźwięki wytłumiane były przez powłoki brzucha oraz wody płodowe. Po narodzinach noworodek nie słyszy wyraźnie, choć jest w stanie rozpoznać dźwięki, np. głos taty lub często słuchaną przez rodziców muzykę. Wyraźniej słyszy dźwięki wysokie niż niskie, i dlatego wiele mam instynktownie mówi do dziecka wysokim głosem. Jest ważne, by od pierwszych chwil życia dziecka rozmawiać z nim. Stymulujemy w ten sposób rozwój słuchu, mowy oraz psychiki dziecka - jego przyszłych zdolności do nawiązywania relacji.

Maluch ma bardzo dobrze rozwinięty zmysł dotyku. Skóra każdego człowieka jest niejako zewnętrzną wypustką układu nerwowego, której zadaniem jest poznawanie świata, ale dla noworodka dotyk jest doznaniem ważniejszym niż dla dorosłych. My poznajemy świat głównie wzrokiem i słuchem, które u noworodka są jeszcze nie w pełni rozwinięte. Dlatego tak ważny jest częsty kontakt fizyczny z dzieckiem - noszenie go, przytulanie, masowanie, pieszczenie. Daje mu to poczucie bezpieczeństwa, zapewnia, że także poza łonem matki świat jest dla niego przyjazny, że można nawiązać z nim kontakt, że jest kochane. Częsty dotyk stymuluje rozwój psychiczny, społeczny, a także intelektualny. Pozwala dziecku stać się otwartym na świat, radzić sobie w sytuacjach stresowych, zyskać poczucie własnej wartości.

Głównym "zajęciem" noworodka jest jedzenie i sen. Właściwie wydaje się, jakby nie robił nic innego. Jego układ nerwowy jest niezwykle wrażliwy, pozbawiony filtrów, które nabywamy później, i dlatego nawet niedługie chwile czuwania są dla niego potężną dawką emocji. Poza tym niezwykle szybko rośnie. W pierwszym tygodniu fizjologicznie ubywa na wadze - jest to związane z wydalaniem moczu, odejściem smółki, parowaniem wody przez skórę, a także ze zużywaniem zapasów energetycznych zgromadzonych w tkance tłuszczowej. Układ pokarmowy nie jest bowiem jeszcze na tyle dojrzały, aby nadążyć z dostarczaniem wystarczającej ilości składników odżywczych. Po fizjologicznym spadku wagi dziecko zaczyna systematycznie przybierać.

Odruchy

Dziecko po urodzeniu jest wyposażone w tzw. odruchy noworodkowe. Odruchy te są niezależne od woli. Stanowią wyraz przystosowania układu nerwowego do życia w nowych dla dziecka warunkach. Ważne z nich to:

  • odruch szukania brodawki - polega on na zwróceniu główki w stronę bodźca podrażniającego wargę lub skórę policzka,
  • odruch ssania i połykania - trenowany już w brzuchu mamy, umożliwia teraz odżywianie się,
  • odruch chwytny - maluch zaciska rączki na podanym mu palcu,
  • odruch Moro - wywołany jest przestrachem, np. po usłyszeniu głośnego dźwięku. Polega on na szybkim rozrzuceniu rączek w bok, a następnie przykurczeniu rączek i nóżek,
  • chód automatyczny - dziecko ujęte pod paszki przebiera nóżkami, gdy jego stópki zetkną się z podłożem, tak jakby chciało chodzić.

Odruchy noworodkowe zanikają samoistnie około 3. miesiąca życia, w miarę jak układ nerwowy dziecka dojrzewa i przygotowuje się do wykonywania ruchów świadomych. Innym przystosowaniem układu nerwowego jest fizjologicznie zwiększone napięcie mięśniowe. Gdy próbujemy zgiąć nieco rączkę dziecka, zakładając mu kaftanik, napotykamy opór. Mięśnie bronią delikatne ciałko dziecka przed niespodziewanym gwałtownym ruchem, który mógłby mu zaszkodzić.

Przywiązanie

U noworodka za pierwszy przejaw emocji można przyjąć stan ogólnego podniecenia, kiedy pobudzenie jest wystarczająco silne. Może on być pozytywny lub negatywny. W efekcie daje to samopoczucie przyjemne lub nieprzyjemne, związane przede wszystkim elementarnymi potrzebami ustrojowymi i poziomem ich zaspokajania. Wraz z kształtowaniem się orientacji w otoczeniu następuje wyodrębnienie określonych jakości uczuciowych, takich jak: strach, gniew, radość, wstyd, itd. Niektóre z tych uczuć rozwijają się już pod koniec wieku niemowlęcego.

Reakcje noworodka i niemowlęcia w pierwszych miesiącach życia są bardzo wyraźne: krzyk, płacz i mają na tym poziomie rozwoju charakter wegetatywny. Szybkie i radykalne usunięcie bodźca drażniącego wywołuje u niemowlęcia silne emocje dodatnie. Dalszy rozwój emocjonalny dziecka jest ściśle związany z rozwojem ośrodkowego układu nerwowego. W związku z tym rozszerza się jego kontakt z otoczeniem. Osoby znajdujące się w zasięgu działania zmysłów dziecka i ich zachowanie w stosunku do niego, pomimo, że są jeszcze odbierane przedmiotowo i fizycznie mogą wywołać stan zadowolenia (np. dziecko uspokaja się pod wpływem dotknięcia dłoni matki, itp.). Mniej więcej od trzeciego miesiąca życia niemowlęcia, w jego przeżyciach emocjonalnych pojawia się kontekst społeczny. Charakterystyczne jest to, iż dziecko reaguje raczej na gniew i strach objawiany przez osoby wchodzące w kontakt z dzieckiem, w mniejszym zaś stopniu rozpoznaje ich radość.

W kolejnych miesiącach, a więc do 5 m.ż. ludzie, którzy wchodzą z nim w kontakt są źródłem głównie łagodnych i przyjemnych doznań emocjonalnych. Około 6 m.ż. dziecko dokonuje pewnej selekcji osób, z którymi się styka. Wyróżnia te, z którymi styka się najczęściej, zaś obce traktuje z rezerwą, ale przyjaźnie wykazując przy tym gotowość do nawiązania kontaktu. W okresie tym uczucia mają decydujące znaczenie. Dziecko jest sugestywne. Nie potrafi jeszcze wyodrębnić siebie z otoczenia i nie przeciwstawia siebie otaczającej rzeczywistości. W związku z powyższym łatwo utrwalają się u niego reakcje emocjonalne, w stosunku do poszczególnych fragmentów bliskiej rzeczywistości.

Stan psychiczny kobiety w okresie okołoporodowym, charakteryzuje się niezwykłym wyczuleniem na potrzeby dziecka. Ten stan „podwyższonej troski macierzyńskiej" zaczyna się pod koniec ciąży i trwa przez kilka pierwszych tygodni życia dziecka. W tym okresie matka powinna być otoczona niezwykle staranną opieką. Tylko wtedy potrafi wczuć się w pełni w sytuację dziecka, rozumieć płynące od niego sygnały i właściwie reagować na jego potrzeby. Dzięki temu wytwarza się między nimi silna i wzajemnie korzystna więź. Jeżeli stanowi ona podstawę codziennych kontaktów między matką a dzieckiem, stwarza dziecku poczucie bezpieczeństwa, które będzie procentować przez całe jego życie.

Bardzo duży wkład w rozwój teorii przywiązania u ludzi wniósł Bowlby. Opisał system zachowań przywiązaniowych, dzięki którym dziecko nawiązuje i wzmacnia ten specyficzny i intymny związek między nim, a środowiskiem, w którym żyje i od którego jest zależne. System ten opiera się na pięciu formach zachowania: ssaniu i przywieraniu, które wzmacniają więź poprzez kontakt fizyczny, uśmiechaniu się oraz podążaniu za (które służą podtrzymaniu bliskości), a także płaczu-krzyku - mającym na celu zwrócenie na siebie uwagi opiekuna.
Zasadniczą różnicą, na którą zwrócił uwagę Bowlby, pomiędzy wytwarzaniem się przywiązania u ludzi i u zwierząt, jest reaktywność otoczenia. O ile u zwierząt odpowiedź środowiska nie jest fundamentalna, o tyle u ludzi kontakt emocjonalny, w tym także i przywiązanie, musi być dwustronny - niezbędne są sygnały, ale i odczucie zainteresowania opiekuna sobą, a więc jego reakcja. "Jakość" więzi zależy właśnie od wzajemnej relacji matki i dziecka, ich wrażliwości oraz komunikatywności.

Według Bowlby'ego, trzy pierwsze lata życia dziecka są okresem krytycznym, po upływie którego wytworzenie się więzi staje się praktycznie niemożliwe. Niemowlęta mają początkowo ograniczone zdolności do rozróżniania osób ze swojego otoczenia, dlatego zachowania przywiązaniowe kierowane są na wszystkich. W okresie od 3 miesiąca dziecko wyróżnia już określone osoby i reaguje bardzo wyraźnie na figurę przywiązania, natomiast jego relacje z obcymi pozbawione są lęku. Ten pojawia się około 6 miesiąca i trwa do wieku 3 lat, a szczytowe wartości osiąga w 8 i 18 miesiącu. Stopniowo matka staje się w oczach dziecka niezależną osobą, mającą własne cele i pragnienia, a ich wzajemna relacja zaczyna nabierać charakteru partnerskiego, podmiot - podmiot (trzeba podkreślić, że obiektem przywiązania nie musi być matka, z czasem rolę tę mogą podjąć inne, ważne dla dziecka osoby, np. ojciec). Prawidłowy rozwój więzi ma olbrzymie znaczenie, ponieważ z czasem dochodzi do internalizacji doświadczeń z opiekunem i tworzą one swego rodzaju prototyp dla późniejszych relacji z innymi osobami. Jak pisał sam Bowlby: "Raz wykształcone przywiązanie charakteryzuje istotę ludzką od kołyski aż po grób".

Macierzyństwo

Po narodzinach dziecka kobieta przeżywa wiele różnych, intensywnych uczuć. Może rozpierać ją radość i duma lub też poczucie niespełnienia, jeśli jej poród nie spełnił jej oczekiwań. Nadszedł też czas konfrontacji wyobrażeń z rzeczywistością: jej dziecko jest, patrzy na nią, jest czymś najbardziej realnym na świecie. Może się okazać, że to, co wyobrażała sobie pod pojęciem macierzyństwa niezbyt przystaje do tego, z czym przyszło jej się zmierzyć. Dopiero teraz widzi, jak wielu rzeczy nie przewidziała. Choćby zmienności i intensywności własnych uczuć. Nareszcie rozumie, co kryje się za używanym w poradnikach dla młodych rodziców pojęciem "huśtawka nastrojów". Za taki stan rzeczy odpowiada wiele czynników: wysiłek, jakim był poród, gwałtowne zmiany hormonalne, konieczność szybkiej adaptacji do nowej sytuacji i wyzwań. Radość z macierzyństwa przeplata się z uczuciem zmęczenia, a wysiłek związany z opieką nad dzieckiem wydaje się nadmierny. Wszystko jest nowe i trudne: pielęgnacja malucha, karmienie, wstawanie w nocy, nieustanna czujność i koncentracja na dziecku. Czuje już, że opieka nad dzieckiem to codzienna praca, w której nie ma świąt ani weekendów. Może przeżywać wielkie rozczarowanie, że macierzyństwo pochłania ją bez reszty, i trudno jej organizować swój czas tak, aby miała go choć odrobinę dla siebie. Czuje wielką odpowiedzialność, ale też niepewność, czy podoła wszystkim obowiązkom. Każdy dzień z dzieckiem przynosi nowe doświadczenia. Obserwowanie, jak zmienia i rozwija się dziecko, kontakt i poczucie bliskości z nim są niezwykłymi, wzbogacającymi uczuciami, których doświadczają oboje rodzice. Czynności pielęgnacyjne, które na początku zabierały ogromnie dużo czasu i wysiłku, zostaną "oswojone", a początkowe trudności staną się tylko wspomnieniem.

Macierzyństwo w znaczeniu cielesnym, biologicznym, polega na posiadaniu dziecka, któremu dało się życie. Macierzyństwo nie ogranicza się jednak tylko do funkcji biologicznej, ale sięga głębiej. Polega ono także na "rodzeniu" w sensie duchowym. Wynika ono z faktu bycia osobą i dlatego ma zasięg o wiele szerszy niż tylko wymiar cielesny. Macierzyństwo duchowe jest cechą charakterystyczną dojrzałości wewnętrznej kobiety. Do takiego wymiaru bycia osobą i zarazem bycia w pełni kobietą jest powołana każda kobieta. Macierzyństwo w sensie osobowym nieodłącznie związane jest z bezinteresownym darem z siebie samego. W tym sensie, poprzez obdarowanie sobą, otwiera się w tych, wobec których jest się darem, perspektywę odszukania własnej tożsamości, tego, kim się jest i po co się jest. Ten trud podejmowany z miłości owocuje nie tylko prawidłowym rozwojem fizycznym, ale przede wszystkim prawidłowym rozwojem na poziomie uczuć, emocji i nade wszystko na poziomie ducha. Nie wystarczy bowiem, aby dziecko było zadbane od strony materialnej, ale należy rozwijać w nim każdą sferę jego osoby. Macierzyństwo jest jednym z najsilniejszych mechanizmów życia psychicznego kobiety, ponieważ łączy ją z dziedzictwem świata przyrody, zaspokaja jedne z najważniejszych potrzeb psychicznych. Macierzyństwo jest również niezbędne do zachowania wewnętrznej harmonii i poczucia własnej wartości. Mimo, że zachodzące obecnie przemiany społeczne zmniejszyły znaczenie macierzyństwa, tak bardzo ważny dla poprzednich pokoleń, a podniosły rangę innych wartości (dobra praca, niezależność finansowa, życie seksualne) to jednak macierzyństwo z racji swej specyfiki pozostało i pozostanie wartością nobilitująca kobiety.

Przebieg naszych relacji z matką i najbliższym otoczeniem w okresie wczesnego dzieciństwa ma decydujący wpływ na nasze zachowania i postawy w ciągu całego życia. Brak więzi może być przyczyną nieodwracalnych zaburzeń w sferze emocjonalnej i fizycznej. Wzorce więzi emocjonalnych są częścią składową naszej osobowości, rzutują na najważniejsze obszary życia uczuciowego - rodzicielstwo, przyjaźń oraz miłość romantyczną. To, jak jednostka sprawdzi się w roli ojca lub matki zależy w dużej mierze od schematów przejętych od rodziców. Teoria przywiązania rzuca nowe światło na związki partnerskie, które mogą być rozumiane jako przedłużenie procesu przywiązania. To, że różni ludzie inaczej przeżywają miłość spowodowane jest ich odmienną historią rozwoju więzi emocjonalnej. W oparciu o teorię przywiązania można wytłumaczyć podłoże zarówno "zdrowych", jak i "toksycznych" związków. Uwzględnia ona nie tylko emocje pozytywne tj. czułość, troskliwość i zaufanie, a także te negatywne - strach przed bliskością i zażyłością, chorobliwą zazdrość, huśtawki emocjonalne. Pomaga zrozumieć, w jaki sposób ludzie radzą sobie ze stratą ukochanej osoby, z rozstaniem, a także z samotnością. Jednak naiwnym byłoby sądzić, że styl przywiązania przyjęty przez dziecko trwa nie zmieniając się i nie ewoluując przez całe życie. Doświadczenia społeczne w połączeniu ze wsparciem ze strony rodziny, współmałżonka czy też przyjaciół są w stanie skorygować utrwalone schematy dotyczące związków interpersonalnych.

 

 

Literatura:

  • Eichelberger, W. Zatrzymaj się. Jacek Santorski & CO Wydawnictwo.
  • Eisenberg, A. Murkoff, H. E. Hathaway, S.E. (2001). W oczekiwaniu na dziecko. Poznań: Dom Wydawniczy Rebis.
  • Eisenberg, A. Murkoff, H. E. Hathaway, S.E. (2002). Pierwszy rok życia dziecka. Poznań: Dom Wydawniczy Rebis.
  • Kendall-Tackett, K. WYZWANIA MACIERZYŃSTWA jak być szczęśliwą matką. Gdańskie wydawnictwo Psychologiczne.
  • Sadowiska, L. Gruna-Ożarowska, A. Skórczyńska, M. Rozwój więzi między matką i dzieckiem od poczęcia.
  • Senator, D. (2004). Więź emocjonalna-poszukiwanie siebie w relacji z drugą osobą. W:G. Kmita, T. Karczmarek (red.) WCZESNA INTERWENCJA miejsce psychologa w opiece nad małym dzieckiem i jego rodziną. Warszawa: Wydawnictwo EMU.
  • Strona internetowa Fundacji Rodzić po Ludzku.
  • Wojtyła, K. (1986). Miłość i odpowiedzialność. Lublin.

 


Opracownie: Ewa Alf - psycholog

Kontakt

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna
59-700 Bolesławiec
ul. Trankiewiczów 11
tel. 757322658
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
lokalizacja