Artykuły
Nasi przyjaciele

Pewnego dnia na świecie pojawia się dziecko. Widać, że jest gotowe na przyjęcie wszystkiego, co dostanie od dorosłych, by kształtować swoją osobowość.

Osobowość

 

To dorośli decydują o jego wyposażeniu genetycznym, więc mają wpływ na temperament. To dzięki  przodkom układ nerwowy dziecko wykazuje cechy nadmiernej ruchliwości psychoruchowej lub jest w równowadze. Osobowość to również charakter, który kształtowany jest już przez czynniki środowiskowe, czyli: rodziców, najbliższą rodzinę, sąsiadów, nauczycieli, rówieśników, wzory medialne, kulturę. Chciałabym wskazać kilka ważnych postaw i zachowań rodziców, nauczycieli, które są pomocne w kształtowaniu cech charakteru. Erik Erikson, w rozwoju psychospołecznym człowieka wyodrębnił osiem faz. W każdym z tych okresów tworzą się pewne cechy charakteru, które przez Eriksona są nazwane cnotami podstawowymi. Na nasze potrzeby chciałabym omówić pięć z nich z uwagi na to, że dotyczą dzieci i młodzieży.

 

 

Ufność wyniesiona z dzieciństwa nie wydaje się zależeć od ilości jedzenia czy od słów mówiących o miłości, lecz raczej od jakości związku matki z dzieckiem. Matka akceptując fakt bycia w ciąży, akceptuje mające urodzić się dziecko. Budowanie zaufania do dorosłych, którzy będą z miłością odpowiadać na sygnalizowane przez dziecko potrzeby, jest podstawowym celem opieki macierzyńskiej W tym okresie życia największy wpływ na rozwój dziecka ma matka- oddanie i czas spędzony z dzieckiem jest gwarantem budowania wiary w dorosłych i kształtowania się cnoty, którą Erikson nazwał nadzieją.

 

 

Druga faza rozwoju osobowości staje się „bitwą” o autonomię. Kiedy dziecko schodzi z rąk matki, bo nauczyło się chodzić, rozpoczyna swój niezależny byt i wyrusza na samodzielne poznawanie świata. Często opiekunowie słyszą ja, moje, mnie, sama. Sami zaś często mówią zostaw, nie ruszaj, uważaj, ostrożnie. Taka postawa dziecka wymaga od opiekunów dużo cierpliwości i mądrości w dawaniu swobody. Każdy z nas wie, jak zdumiewająco szybko uczy się dziecko kiedy podjęło decyzje, że chce zrobić to, co ma zrobić i jak bardzo trudno jest wyegzekwować coś, czego nie chce zrobić. Kurczowo trzyma przedmiot nie chcąc się nim dzielić,  ale po chwili z taką samą determinacją wyrzuca je przez okno. Jeżeli zewnętrzna kontrola jest zbyt surowa i nie pozwala na stopniowe przejmowanie kontroli nad różnymi funkcjami, to pojawi się bunt i poczucie porażki. Z poczucia samokontroli bez utraty pozytywnej samooceny pochodzi trwałe poczucie autonomii i dumy, a z postawy związanej z rodzicielską nadkontrolą wywodzi się trwałe poczucie wstydu i zwątpienia. Kiedy więc dziecko z uporem chce samo jeść, brudząc przy tym siebie i otoczenie, warto pozwolić mu na tę autonomię. Przyzwolenie na swobodną eksplorację otoczenia wymaga od rodziców odpowiedniego zabezpieczenia dziecka przed grożącymi niebezpieczeństwem: zagrodzone schody, zabezpieczone kontakty, osłonięte narożniki, stolik do spożywania posiłków w jednym miejscu, itp. Towarzysząc dziecku w kształtowaniu autonomii pomagamy mu zbudować cnotę nazwana przez Eriksona siłą woli.

 

 

Mózg dziecka w tym okresie życia jest chłonny jak gąbka, więc uczy się ono szybko i chętnie: przemieszcza się sprawniej, mówi więcej, zadaje bardzo dużo pytań. Nigdy później rodzic nie będzie tak wiarygodnym i ważnym źródłem informacji dla swojego dziecka, warto więc wykorzystać ten czas na budowanie autorytetu, trwałej więzi i  zaufania do siebie. Należy zaznaczyć, że zarówno język jaki i ruch pozwalają mu objąć wyobraźnią tak wiele rzeczy, że nie może uniknąć straszenia siebie samego tym, o czym śniło, myślało, słyszało i widziało. Ważna jest nasza wiedza na ten temat, by pomóc dziecku obniżyć poziom lęków, a przede wszystkim samemu nie generować ich przez niewłaściwe komunikaty typu: „Jak będziesz niegrzeczna, to ta pani cię zabierze”, „ Jak będziesz płakać, to cię tu zostawię”, „ Jak zaraz nie zaśniesz, to przyjdą do ciebie duchy”. Wyobraźnia dziecka jest tak duża, że potrafi samo siebie przestraszy, więc nie dokładajmy do tego swojej cegiełki. Stwórzmy dziecku świat bezpieczny, przewidywalny, z cierpliwością odpowiadajmy na dziesiątki pytań. Uważnie obserwujmy dzieci, pomóżmy im identyfikować uczucia, nauczmy je łączyć uczucia z sytuacją i działaniem przez właściwe reagowanie na zachowanie dziecka.

Dziecko płacze przed wejściem do sali w przedszkolu. Warto w tym momencie użyć tego typu komunikatu: „Płaczesz, myślę, że się boisz. Chodź, przytulę cię. Wiesz, że mama idzie do pracy, a ty poczekasz na nią w przedszkolu. Po obiedzie przyjdę po ciebie. Chodź wytrzemy oczka i damy sobie buziaka na do widzenia”.

Kiedy już dziecko znajdzie się w grupie przedszkolnej wydaje się samonapędzane do działania; ma nadwyżkę energii, która pozwala mu na szybkie zapominanie o tym co było przed chwilą i zainteresować się tym, co oferuje mu się w tej chwili. To przedszkole sprawia, ze rodzice zaczynają tracić na ważności na rzecz ludzi wykonujących ciekawe zawody: policjant, strażak, ogrodnik, piosenkarka, aktorka, lekarz. Niebezpieczeństwem tego okresu jest poczucie winy związane z odczuwanym przez dziecko zawstydzeniem. Dziecko boi się, że ktoś odkryje, że zrobiło coś niewłaściwego, co więcej czuje się winne nawet z powodu zwyczajnych myśli i uczynków, których nikt nie widział. Chcąc pomóc swojemu dziecku czerpać korzyści z tego etapu rozwoju pamiętaj, że dzieci uczą się stale, a najchętniej przez naśladowanie, więc: baw się z dzieckiem, czytaj mu „mądre” bajki, pracuj z nim i co  najważniejsze bądź dla niego wzorem. Sprzyjające warunki rozwoju w tym okresie pozwolą na wykształcenie cnoty podstawowej nazwanej przez Eriksona cel.

 

 

W tej fazie rozwoju w proces wychowania w większym wymiarze włączają się nauczyciele. Dziecko chce teraz, by pokazać mu jak się czymś zająć i jak zająć się innymi. Dzieci w tym wieku lubią być łagodnie, choć stanowczo zmuszane do przygody odkrywania, że są rzeczy, które nie są produktem zabawy i fantazji, lecz elementem rzeczywistości, praktyczności i logiki. Z uwagi na fazę przejścia z dzieciństwa do dorosłości, warto o tym pamiętać organizując proces edukacji, że zabawa musi się przeplatać z nauką w odpowiednich proporcjach w zależności od wieku uczniów.  Zabawa jest nagrodą, wypoczynkiem po nauce. Dzieci podejmując się nauki, jakieś nowej umiejętności, chcą odczuwać przyjemność i uzyskać satysfakcję z włożonego wysiłku, dlatego tak ważne jest nagradzanie ich za działanie, a nie koniecznie za efekty. Dobrzy, zdrowi, zrównoważeni rodzice i nauczyciele potrafią to wykorzystać, rozwinąć i utrzymać w dzieciach pracowitość. Kiedy dziecko wraca ze szkoły z czwórką w zeszycie powiedzmy z radością „O, czwórka” nie zaś ze zdziwieniem czy rozczarowaniem. W szkole podstawowej dzieci uczą się dla dorosłych- by zasłużyć na pochwałę z ich strony, chcą ich zadowolić, uzyskać pochwałę. Pracując z dziećmi w domu, czy w szkole pamiętajmy, że  stawiając przed nimi zadania przekraczające ich możliwości poznawcze, czy  rozwojowe, narażamy je na porażkę a przez to budowanie poczucia niższości i nieadekwatności. Zadbajmy więc o to, by nasze dzieci po zakończeniu tej fazy rozwoju posiadły cnotę podstawową nazwaną przez Eriksona kompetencją.

 

 

Ta faza rozwoju kończy okres dzieciństwa i stanowi czas kształtowania tożsamości przygotowując do dorosłości. Trwa bardzo długo i jest dużym wyzwaniem i próbą zarówno dla dziecka, rodziców i nauczycieli. Rosnący i rozwijający się młodzi ludzie w obliczu fizjologicznej rewolucji koncentrują się przede wszystkim na próbach umocnienia swoich ról społecznych. Bardzo są zaabsorbowani tym, co myślą o nich inni. Potrzeba akceptacji i przynależności w tej fazie ma bardzo duże znaczenie. Jeżeli akceptuję swoje dziecko lub ucznia to szczerze, czyli również wtedy kiedy swoim zachowaniem doprowadza do płaczu czy bezradności. Komunikat kocham cię, szanuję cię nie może być tylko werbalny. Trzeba miłość i szacunek wyrazić niewerbalnie, by młody człowiek nam uwierzył. Chcąc doświadczyć miłość,i czy szacunku od dziecka/ ucznia najpierw sami powinniśmy pokazać im miłość i szacunek. Młody człowiek staje się bardzo krytycznym obserwatorem dorosłych i sprawnie wychwytuje niespójność między tym, co mówimy, a tym robimy.

Chcąc zachować wiarygodność i autorytet musimy  być spójni, czyli: białe zawsze jest białe, nie zawsze znaczy nie, tak zawsze znaczy tak.

 W świecie chaosu, który towarzyszy dojrzewaniu, potrzebne są drogowskazy, czyli zasady,  którym nierozerwalnie powinny towarzyszyć przywileje i konsekwencje. To pozwala uczyć właściwych postaw i odpowiedzialności za swoje decyzje. Dokonałem złego wyboru, więc poniosę konsekwencję. Burzliwy okres dojrzewania kończy się wypracowaniem cnoty podstawowej, którą Erikson nazwał wiernością.

By pomóc dzieciom w kształtowaniu osobowości, która w dorosłym życiu pomoże im realizować własne cele dające satysfakcję i poczucie adekwatności nas rodziców i nauczycieli powinna cechować postawa asertywna, którą pięknie opisują trzy słowa: stanowczo, łagodnie, bez lęku.

W oparciu o „Tożsamość a cykl życia” opracowała Teresa Rudzińska

Kontakt

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna
59-700 Bolesławiec
ul. Trankiewiczów 11
tel. 757322658
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
lokalizacja